Chloé wróciła do Wiślanej Kropelki i przywiozła dzieciom film, jaki nakręciła podczas swojego pobytu. Można na nim zobaczyć, jak jedzie superszybkim pociągiem, który we Francji nazywa się TGV, podziwia wieżę Eiffle'a, pije kawę w paryskiej kawiarni, a nawet zaprzyjaźnia się z francuskim kotem!
Na ostatnich zajęciach uczyliśmy się piosenki o słoniach, które bardzo głośno trąbią. W dodatku jest ich coraz więcej: un, deux, trois , quatre, cinq, six, sept...
W życiu tak już jest, że czasem jest się chorym, czasem coś boli, czasem gdzieś strzyka...
Dziś uczyliśmy się, jak powiedzieć "jestem chora/y", "boli mnie głowa", "boli mnie brzuch", "boli mnie ręka", "boli mnie noga".
Chloé napisała do przedszkola list! Pisze, że w Paryżu jest ciepło i świeci słońce, że ucieszyła się ze spotkania z rodziną, dziękuje tez dzieciom za przysłane kartki i obiecuje, że wróci do Wiślanej Kropelki.
Chloé trochę stęskniła się za Francją i Paryżem, rusza więc w podróż, żeby odwiedzić swoich bliskich. Pomogliśmy się jej spakować i z niecierpliwością czekamy na jej powrót!